Zwiastun rozdziału XII
Tajmat kombinuje, kto mógł go śledzić. Był to jego największy wróg. Ale dowiaduje się tego w SWOJE urodziny.
Fanfiction
piątek, 20 czerwca 2014
niedziela, 18 maja 2014
Konkurs
Konkurs!
Cześć myszki! Walczę o nagłówek na bloga, ale coś mi to nie wychodzi, może Wy moglibyście mi pomóc? ^.^ Oczywiście mogły by być nagrody np. rysuek itp. ale to będzie niespodzianka ;) (Niestety nie znam się na sygnatrach bannerach itp. a więc nie wiem jakiej wielkości powinno to być ;/)
Daje Wam wolny wybór! Możecie na tło dać co chcecie, dodatki jakie chcecie, napisy : coś w stylu "Fanfik Tajmata" czy coś, możecie pytać w komentarzach!
Cześć myszki! Walczę o nagłówek na bloga, ale coś mi to nie wychodzi, może Wy moglibyście mi pomóc? ^.^ Oczywiście mogły by być nagrody np. rysuek itp. ale to będzie niespodzianka ;) (Niestety nie znam się na sygnatrach bannerach itp. a więc nie wiem jakiej wielkości powinno to być ;/)
Daje Wam wolny wybór! Możecie na tło dać co chcecie, dodatki jakie chcecie, napisy : coś w stylu "Fanfik Tajmata" czy coś, możecie pytać w komentarzach!
środa, 14 maja 2014
Rozdział XI
"Tam taramtam... Niespodzianka!"
Taj sobie wędrował po lesie. Szedł i szedł, i nagle ... BUM ! "Grunt" się zapadł! Taj wpadł do głębokiej dziury. Na szczęście miał torebkę z prowiantem. Siedział tam i siedział, krzyczał cały czas "Pomocy, pomocy!" "Ratunku!" Taj siedział tam przez kilka "dobrych" godzin. Magic zaczęła się niepokoić. Zadzwoniła do Taja (Nie wiadomo czemu Taj wcześniej nie zadzwonił do Magic) a Taj zaczął szaleńczo tłumaczyć "Ratuj! Jestem w dziurze w lesie!" Magic od razu pojechała do lasu, gdzie wcześniej była. Szukała, szukała... I znalazła! Zadzwoniła do swojego przyjaciela, żeby przywiózł drabinę. Przyjaciel Magic przywiozł ją, Taj spokojnie wyszedł. Następnie Taj i Magic dalej spacerowali po lesie. Ale Taj zauważył coś dziwnego. Z początku nie było tego widać, ale jak podszedł bliżej, zobaczył, że to... Mychmonety! Całe 100.000 Mychmonet! Od razu przywieźli pięniądze na policję. Okazało się, że to dziwny gość śledził Tajmata, i to on zrobił pułapkę z "zawalającym się gruntem" ...
Taj sobie wędrował po lesie. Szedł i szedł, i nagle ... BUM ! "Grunt" się zapadł! Taj wpadł do głębokiej dziury. Na szczęście miał torebkę z prowiantem. Siedział tam i siedział, krzyczał cały czas "Pomocy, pomocy!" "Ratunku!" Taj siedział tam przez kilka "dobrych" godzin. Magic zaczęła się niepokoić. Zadzwoniła do Taja (Nie wiadomo czemu Taj wcześniej nie zadzwonił do Magic) a Taj zaczął szaleńczo tłumaczyć "Ratuj! Jestem w dziurze w lesie!" Magic od razu pojechała do lasu, gdzie wcześniej była. Szukała, szukała... I znalazła! Zadzwoniła do swojego przyjaciela, żeby przywiózł drabinę. Przyjaciel Magic przywiozł ją, Taj spokojnie wyszedł. Następnie Taj i Magic dalej spacerowali po lesie. Ale Taj zauważył coś dziwnego. Z początku nie było tego widać, ale jak podszedł bliżej, zobaczył, że to... Mychmonety! Całe 100.000 Mychmonet! Od razu przywieźli pięniądze na policję. Okazało się, że to dziwny gość śledził Tajmata, i to on zrobił pułapkę z "zawalającym się gruntem" ...
wtorek, 13 maja 2014
Zwiastun rozdziału XI
Zwiastun rozdziału XI :
Magic zostawiła Tajmata samego w lesie, Taj znalazł coś dziwnego. Co zrobi Taj? Będzie to miało wpływ na jakiekolwiek relacje Tajmata z znajomymi?
Magic zostawiła Tajmata samego w lesie, Taj znalazł coś dziwnego. Co zrobi Taj? Będzie to miało wpływ na jakiekolwiek relacje Tajmata z znajomymi?
niedziela, 11 maja 2014
Nowa odznaka rozpoznawcza
Cześć! Chodzi o to, że jeśli (wątpię, że tak się stanie) będzie ktoś ze mną prowadzić bloga, możecie mnie mylić z nim/nią. A więc będę stosował system rozpoznawczy. Będzie tylko jeden z poniższych :
Oj nie ładnie kopiować D;smierdzacy_lamusie.ogg
Kursor stworzono na profilki.pl
3xff#0030e6xhx#00bde6xhx#00e69axhx#00e615xhx#8ae600xhx#e6d500xhx#e68a00xhx#e63a00xhx#e60013xhx#e60087xhx#9d00e6xhx#ffffffxhx#000000xff2xffI love TFMxff20xff100xff100xff3xff0xff50xff0
Rozdział VIII
"Spotkanie z Mantoją"
Był to słoneczny dzień. Tajmatowi i Magicjagodzie bardzo się nudziło. Myśleli i myśleli co porobić. Czy zostać w domu, czy gdzieś wyjechać, czy pójść na łono natury. Zdecydowali, że pójdą do lasu. I tak też zrobili. Las był bardzo głęboki. Taj i Magic rzucali się gałązkami drzew, szyszkami itp. Szli i szli, aż nagle zobaczyli cień. Magic bardzo się przestraszyła, Taj podszedł do drzewa, gdzie był cień, a tam wystraszył go leśniczy : Mantoja, bardzo lubił żarty, ale niebezpieczne żarty. Po chwili Magic rzekła :
-Czy pan zwariował ?! Przecież mogłabym zemdleć ! - Powiedziała zdenerwowana Magic
-Przepraszam państwa. Myślałem, że to znowu jakiś zwierzak. - Oznajmił Tajmat
-Ehe...Akurat... - Odpowiedział Tajmaś
-Naprawdę, to nie było specjalnie.
Magic i Taj poszli dalej. Znowu obrzucali się gałązkami, szyszkami itp. byli bardzo radośni. Cały czas się śmiali. Ale nie wiedzieli, że Man cały czas ich śledzi. Taj i Magicjagoda idą i idą. Zauważyli piękną wiewiórkę, która po równo 5 sekundach zmarła, została postrzelona przez Mantoje. Tajmat powiedział :
- O nie ! To już przegięcie ! Żeby zabijać niewinne zwierzęta ?! Zgłoszę to i będzie miał pan problemy.
- A idźcie sobie, róbcie co chcecie !
Taj i Magic szybko pobiegli na policję. Była tam policjantka Karolinciak. Tym razem nie zaciekawiło ją tak, jak tamta sprawa, ale postanowiła się tym zająć. Od razu zaczęli poszukiwanie Mantoji. Po dwóch godzinach poszukiwań znaleźli go w opuszczonym domku. Magicjagoda wróciła do domu, Tajmat został w lesie, i znalazł coś niezwykłego...
Był to słoneczny dzień. Tajmatowi i Magicjagodzie bardzo się nudziło. Myśleli i myśleli co porobić. Czy zostać w domu, czy gdzieś wyjechać, czy pójść na łono natury. Zdecydowali, że pójdą do lasu. I tak też zrobili. Las był bardzo głęboki. Taj i Magic rzucali się gałązkami drzew, szyszkami itp. Szli i szli, aż nagle zobaczyli cień. Magic bardzo się przestraszyła, Taj podszedł do drzewa, gdzie był cień, a tam wystraszył go leśniczy : Mantoja, bardzo lubił żarty, ale niebezpieczne żarty. Po chwili Magic rzekła :
-Czy pan zwariował ?! Przecież mogłabym zemdleć ! - Powiedziała zdenerwowana Magic
-Przepraszam państwa. Myślałem, że to znowu jakiś zwierzak. - Oznajmił Tajmat
-Ehe...Akurat... - Odpowiedział Tajmaś
-Naprawdę, to nie było specjalnie.
Magic i Taj poszli dalej. Znowu obrzucali się gałązkami, szyszkami itp. byli bardzo radośni. Cały czas się śmiali. Ale nie wiedzieli, że Man cały czas ich śledzi. Taj i Magicjagoda idą i idą. Zauważyli piękną wiewiórkę, która po równo 5 sekundach zmarła, została postrzelona przez Mantoje. Tajmat powiedział :
- O nie ! To już przegięcie ! Żeby zabijać niewinne zwierzęta ?! Zgłoszę to i będzie miał pan problemy.
- A idźcie sobie, róbcie co chcecie !
Taj i Magic szybko pobiegli na policję. Była tam policjantka Karolinciak. Tym razem nie zaciekawiło ją tak, jak tamta sprawa, ale postanowiła się tym zająć. Od razu zaczęli poszukiwanie Mantoji. Po dwóch godzinach poszukiwań znaleźli go w opuszczonym domku. Magicjagoda wróciła do domu, Tajmat został w lesie, i znalazł coś niezwykłego...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




